Pratchett o ekonomii

Każdy, kto miał przyjemność zetknąć się ze Światem Dysku Terry’ego Pratchetta, wie, z jakim humorem w fantastycznym zwierciadle potrafi przedstawiać on otaczającą nas rzeczywistość. Tym razem przyszła pora na świat finansjery.

O ekonomistach:

- Nastąpią… trudne czasy – przyznał Hubert [ekonomista].
- A więc jaki kierunek działań pan proponuje, panie Turvy?
Hubert był wyraźnie zaskoczony.
- Nie wiem, sir. Nie wiedziałem, że mam także znaleźć rozwiązanie.

→ czytaj dalej

Czy wzrost się skończył?

Na fali kryzysowego pogorszenia nastrojów pojawiają się kolejne głosy wieszczące, że gospodarka nie będzie już taka jak kiedyś. W wywiadzie udzielonym Gazecie Wyborczej niemiecki ekonomista Meinhard Miegel twierdzi, że kończą się czasy wzrostu gospodarczego i będziemy musieli nauczyć się żyć bez niego.

Skrajna wizja? Z pewnością. Trudno akceptowalna? Też. Jeśli bowiem ziści się, strącony zostanie z piedestału jeden z bożków współczesności – wzrost PKB. O tej boskości Miegel mówi:

Wzrost gospodarczy i pomnażanie dobrobytu są religią Zachodu. (…) Sensem egzystencji stało się pomnażanie dobrobytu materialnego i wydłużanie życia. Wiara, że zawsze będzie to możliwe, ma wręcz religijny charakter.

→ czytaj dalej

Kiedy „an oswiadczenie” zamiast „a zaswiadczenia”?

Ofensywa premiera w dwóch odsłonach – rezygnacja z ubiegania się o fotel prezydencki i ogłoszenie założeń reformy finansów publicznych – nie pozostała niezauważona w światowych mediach. Jak donosi gazeta.pl, The Economist chwali Tuska i jego rząd za osiągnięcia gospodarcze i polityczne. W sumie nic nowego. Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że u nas w ubiegłym roku było dobrze i że inni wiedzą, że dobrze. Pomińmy więc treść i wydźwięk całości, zwróćmy za to uwagę na pewien fragment.

→ czytaj dalej

Dopłat, dopłat i jeszcze raz dopłat

Dopłat, dopłat i jeszcze raz dopłat. Tego chcą polscy rolnicy – donosi wyborcza.biz. Podstawowy problem z dopłatami i środkami pomocowymi jest zawsze taki sam: komu dawać? Dasz słabemu, żeby się rozwinął – jest spore prawdopodobieństwo, że zmarnuje. Dasz silnemu, bo gwarantuje lepsze wykorzystanie środków – pogłębiasz przepaść rozwojową.

→ czytaj dalej

Wschodnia etykietka zielonej wyspy na czerwonym morzu

Zmienne powodzenie z jakim kraje naszego regionu radzą sobie ze skutkami spowolnienia gospodarczego sprawia, że coraz trudniej mówić o nich jako o jednej, spójnej grupie – twierdzi The Economist i wyrokuje, że z gospodarczego punktu widzenia termin „Europa Wschodnia” ma coraz mniejszy sens.

Nigdy zresztą, zdaniem brytyjskiego tygodnika, nie była to etykietka trafna, a dziwactwo, dla istnienia którego jedynym uzasadnieniem był fakt, że państwa nazywane wschodnioeuropejskimi wyłoniły się spod ciężkiej sowieckiej łapy. Nie można ich więc wrzucać do jednego worka, ponieważ zawodzą w takiej kategoryzacji i kryteria geograficzne (Czechy leżą w centrum Europy, a Grecja i Cypr na jej południowo-wschodnich opłotkach) i gospodarcze (Słoweńcy i Czesi przegonili już „zachodnią” Portugalię w wielkości PKB per capita) i polityczne (Włosi i Grecy biją na głowę choćby Polskę pod względem problemów korupcyjnych).

→ czytaj dalej

Tiger dołuje giełdowych gigantów

Afera obyczajowa z Tigerem Woodsem w roli głównej ma poważne konsekwencje finansowe dla jego sponsorów. Stracili na niej 5-12 mld dolarów – twierdzą ekonomiści C.R. Knittel oraz V. Stango.

Dotąd uchodzący, w oczach Amerykanów, za wzór moralności Woods okazał się prowadzić podwójne (choć być może to zbyt eufemistyczne określenie ;) ) życie. Nie ono jednak interesuje ekonomistów z Kalifornii. Nie zajęli się także przewidywaniem wielkości strat finansowych sportowca. Zbadali za to ile na skandalu stracili jego sponsorzy.
Stosując metodę event study, Knittel i Stango przeanalizowali kształtowanie się cen akcji sponsorów Woodsa (m.in. Accenture, Nike, Gillette, Electronic Arts i Gatorade) w 13-dniowym okresie po 27 listopada 2009, w którym miał miejsce feralny wypadek* golfisty. → czytaj dalej

Dlaczego nie warto kupować prezentów?

Święta Bożego Narodzenia są orgią niszczenia wartości i błędnej alokacji zasobów – twierdzi Joel Waldfogel, amerykański ekonomista, który uważa, że dawanie prezentów jest działaniem nieefektywnym.

W październiku ukazała się książka “Scroogenomics: Why You Shouldn’t Buy Presents for the Holidays” tego profesora Uniwersytetu Pensylwania, w której przekonuje on, że dawanie prezentów jest marnym sposobem alokacji zasobów. Dlaczego? Otóż, jego zdaniem, w wielu sytuacjach kiedy dajemy prezenty powstaje tzw. zbędna strata (deadweight loss), zjawisko znane m.in. z teorii opodatkowania polegające na tym, że w wyniku nieefektywnej alokacji zasobów pojawiają się straty dobrobytu.

→ czytaj dalej

Zmarł Paul Samuelson

Paul A. Samuelson
W niedzielę 13 grudnia 2009 zmarł Paul Samuelson, laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w roku 1970.

W 2003 roku napisał:

Ekonomię zacząłem studiować przez przypadek. (…) Ale od zwykłego szczęścia ważniejsze jest chyba to , że ekonomia była po prostu dla mnie.

Wszystkim zainteresowanym polecam do przeczytania ekonomiczną biografię Samuelsona oraz naukowy wywiad przeprowadzony z nim przez Macroeconomic Dynamics w 2004 roku.