<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>(nie)główny ekonomista &#187; Mikołaj Klimczak</title>
	<atom:link href="http://www.gekon.net.pl/author/mikolaj/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.gekon.net.pl</link>
	<description>naukowy blog głównie ekonomiczny</description>
	<lastBuildDate>Sun, 04 Dec 2011 21:30:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Słów kilka o zadłużeniu szpitali</title>
		<link>http://www.gekon.net.pl/slow-kilka-o-zadluzeniu-szpitali.html#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://www.gekon.net.pl/slow-kilka-o-zadluzeniu-szpitali.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Apr 2008 15:45:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mikołaj Klimczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[koszyk gwarantowanych świadczeń medycznych]]></category>
		<category><![CDATA[służba zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[ubezpieczenie zdrowotne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gekon.net.pl/blog/2008/04/03/slow-kilka-o-zadluzeniu-szpitali.html</guid>
		<description><![CDATA[Siedząc nad piwem w gronie znajomych uczestniczyłem w dyskusji na temat polskiej służby zdrowia. Zbigniew Mogiła przedstawiał już tutaj diagnozę tej sytuacji i podawał jej rozwiązanie. Dyskusja w której brałem udział również zmierzała w tym kierunku: pakiet gwarantowanych świadczeń, mądra i uczciwa prywatyzacja oraz ewolucja systemu finansowania przeważała znacząco nad opcją rewolucji liberalnej (czy nawet [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Siedząc nad piwem w gronie znajomych uczestniczyłem w dyskusji na temat polskiej służby zdrowia.  <a href="http://www.gekon.net.pl/blog/author/zbyszek/#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed" title="Wpisy autora Zbigniew Mogiła">Zbigniew Mogiła</a> przedstawiał już <a href="http://www.gekon.net.pl/blog/2007/05/25/problemy-polskiej-sluzby-zdrowia-analiza-ekonomiczna.html#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed">tutaj</a> diagnozę tej sytuacji i podawał jej rozwiązanie. Dyskusja w której brałem udział również zmierzała w tym kierunku: pakiet gwarantowanych świadczeń, mądra i uczciwa prywatyzacja oraz ewolucja systemu finansowania przeważała znacząco nad opcją rewolucji liberalnej (czy nawet libertariańskiej) natychmiastowego uwolnienia rynku i prywatyzacji. Przy pomocy znajomego lekarza udało mi się dokonać kilku obliczeń, które od razu wywołały ogromne zdziwienie i irytację.</p>
<p><span id="more-239"></span>Lekarz ten, pracujący w szpitalu i na pogotowiu, opowiadał o sposobie obsługiwania tzw. NN, czyli pacjentów nie posiadających dokumentów pozwalających na ustalenie kim są i czy mają ubezpieczenie. Takie osoby, zazwyczaj w stanie nietrzeźwym i w większości wypadków nieprzytomne, trafiają do szpitala z pogotowia.  Lekarze, obawiający się procesów o błąd w sztuce, wykonują pełne badania takiego pacjenta, w tym bardzo drogą tomografię komputerową. Koszt takich badań przewyższa 2.000 zł, ale dla uproszczenia obliczeń załóżmy że jest to 2.000 zł. Zapytałem znajomego ilu takich pacjentów może trafiać do szpitala w miesiącu. Odpowiedział: dwudziestu… dziennie! Nie chciało mi się bardzo w to wierzyć i zacząłem wypytywać innych znajomych lekarzy. Okazało się, że liczba NN trafiających do szpitala dziennie może być mniejsza i wynosi około dziesięciu. Policzmy: dziesięciu NN dziennie razy 30 dni w miesiącu razy 12 miesięcy daje 3.600 NN rocznie, każdy dostaje „full service” w postaci szeregu badań, które kosztują około 2.000 zł. Daje to w sumie <strong>7.200.000 zł</strong> rocznie w rachunkach, które obciążają szpital, bo w większości wypadków ludzie ci okazują się nie posiadać ubezpieczenia! I jak tu się dziwić, że szpitale są zadłużone?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gekon.net.pl/slow-kilka-o-zadluzeniu-szpitali.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

