<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>(nie)główny ekonomista &#187; marka</title>
	<atom:link href="http://www.gekon.net.pl/blog/tag/marka/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.gekon.net.pl</link>
	<description>naukowy blog głównie ekonomiczny</description>
	<lastBuildDate>Thu, 06 May 2010 12:15:39 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Siła marki</title>
		<link>http://www.gekon.net.pl/blog/2008/02/02/sila-marki.html#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://www.gekon.net.pl/blog/2008/02/02/sila-marki.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Feb 2008 13:01:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Szymon Mazurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[konsument]]></category>
		<category><![CDATA[marka]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gekon.net.pl/blog/2008/02/02/sila-marki.html</guid>
		<description><![CDATA[Z badania BAV (BrandAsset Valuator™) wynika, że najsilniejsze obecnie wśród Polaków marki to:

Polska (jako kraj),
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy,
Nokia,
Danone,
Polsat,
Wedel.

Co oznacza siła marki w tym badaniu? BAV opiera się na 4 kategoriach (filarach), które ostatecznie decydują o sile marki:

wyróżnialność (differentiation) &#8211; co różni jedną markę od innych,
zapotrzebowanie (relevance) &#8211; stopień, w jakim marka odpowiada potrzebom konsumentów,
szacunek (esteem) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z badania <a href="http://www.bav.com.pl/" target="_blank">BAV (BrandAsset Valuator™)</a> wynika, że <a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69806,4884190.html" target="_blank">najsilniejsze obecnie wśród Polaków marki</a> to:</p>
<ol>
<li>Polska (jako kraj),</li>
<li>Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy,</li>
<li>Nokia,</li>
<li>Danone,</li>
<li>Polsat,</li>
<li>Wedel.</li>
</ol>
<p>Co oznacza siła marki w tym badaniu? BAV opiera się na 4 kategoriach (filarach), które ostatecznie decydują o sile marki:</p>
<ul>
<li><strong>wyróżnialność </strong>(differentiation) &#8211; co różni jedną markę od innych,</li>
<li><strong>zapotrzebowanie </strong>(relevance) &#8211; stopień, w jakim marka odpowiada potrzebom konsumentów,</li>
<li><strong>szacunek </strong>(esteem) &#8211; jakość, reputacja i zaufanie do marki,</li>
<li><strong>wiedza </strong>(knowledge) &#8211; skumulowane doświadczenia konsumentów z marką.</li>
</ul>
<p><span id="more-207"></span></p>
<p>Te cztery elementy wizerunku marki przekładają się na dwa parametry opisujące kondycję marki:</p>
<ul>
<li>wyróżnialność i zapotrzebowanie decydują o <strong>sile marki</strong> (brand strenght),</li>
<li>a szacunek i wiedza decydują o <strong>potencjale marki</strong> (brand stature).</li>
</ul>
<p>Siła i potencjał tworzą razem tzw. <strong>power grid</strong> marki, czyli ostateczny wynik badania kondycji marki.</p>
<p>Z informacji prasowych o badaniu BAV przeprowadzonym w 2007 roku wynika, że Adam Małysz jest marką silniejszą niż Kościół Katolicki (takich marek jest pewnie całkiem sporo). Sama siła marki to jeszcze nie wszystko. Ciekawe, kto jest w stanie <strong>przekonać większą liczbę ludzi do określonej akcji</strong> (zachowania, zakupu, głosowania): Małysz w reklamie telewizyjnej czy proboszczowie z ambony w każdej z <a href="http://www.iskk.ecclesia.org.pl/statystyka_2006.htm" target="_blank">10 tys. polskich parafii katolickich</a>?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gekon.net.pl/blog/2008/02/02/sila-marki.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chiński inwestor</title>
		<link>http://www.gekon.net.pl/blog/2007/09/14/chinski-inwestor.html#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://www.gekon.net.pl/blog/2007/09/14/chinski-inwestor.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Sep 2007 12:09:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Szymon Mazurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[bezpośrednie inwestycje zagraniczne]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[finanse]]></category>
		<category><![CDATA[marka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gekon.net.pl/blog/2007/09/14/chinski-inwestor.html</guid>
		<description><![CDATA[Ciekawą analizę konsekwencji sporych chińskich inwestycji zagranicznych autorstwa Philipa Lane&#8217;a przeczytać można na VoxEU.org. Najgłośniejsze chińskie akwizycje ostatnich lat to Thomson (TCL) i dział produkcji komputerów IBM (Lenovo). Ich rodzime marki &#8211; np. Haier - też zaczynają zdobywać rynki zagraniczne (więcej silnych chińskich marek w raporcie Interbrand).
Warto zwrócić uwagę, że choć powszechnie Chiny (jak i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.gekon.net.pl/wp-content/uploads/2007/09/chinese-dragon.jpg" alt="Chiński smok" />Ciekawą <a href="http://www.voxeu.org/index.php?q=node/547" target="_blank">analizę konsekwencji sporych chińskich inwestycji zagranicznych</a> autorstwa Philipa Lane&#8217;a przeczytać można na <a href="http://www.voxeu.org/" target="_blank">VoxEU.org</a>. Najgłośniejsze chińskie akwizycje ostatnich lat to <strong>Thomson </strong>(TCL) i dział produkcji komputerów <strong>IBM </strong>(Lenovo). Ich rodzime marki &#8211; np. <strong>Haier </strong>- też zaczynają zdobywać rynki zagraniczne (więcej silnych chińskich marek w <a href="http://www.gekon.net.pl/wp-content/uploads/2007/09/interbrand_bcb_2006_en.pdf#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed" title="Interbrand China">raporcie Interbrand</a>).</p>
<p>Warto zwrócić uwagę, że choć powszechnie Chiny (jak i inne kraje Azji Południowo-Wschodniej) wciąż uznaje się za typowego taniego wytwórcę, to w rzeczywistości <strong>tamtejsza gospodarka jest dużo bardziej zaawansowana</strong>.</p>
<p><span id="more-148"></span><a href="http://www.imd.ch/wcy/" target="_blank"> IMD w rankingu konkurencyjności</a> z roku 2004 <a href="http://www.gekon.net.pl/wp-content/uploads/2007/09/imd_worldyearbook_executivesummary2004.pdf#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed" target="_blank">wskazywał</a> na następujące kroki w rozwoju gospodarek azjatyckich:</p>
<ol>
<li>Dostarczanie „wkładu” dla przedsiębiorstw japońskich, amerykańskich i europejskich (Chiny stają się dominującym wytwórcą gospodarki światowej, Indie specjalizują się w outsourcingu usług, a w Tajlandii montuje się półprodukty).</li>
<li>Zwiększa się siła nabywcza i powstaje klasa średnia, która tworzy i akumuluje prywatne bogactwo. W konsekwencji rozwija się coraz silniejszy rynek wewnętrzny. Wystarczy spojrzeć na Chiny, które są obecnie najszybciej rosnącym rynkiem telefonów komórkowych, samochodów, stali i innych dóbr konsumpcyjnych i przemysłowych.</li>
<li>Powstają duże korporacje, które zaczynają eksportować lokalne marki i inwestują za granicą przez co stają się korporacjami globalnymi.</li>
</ol>
<p>Śmiało można stwierdzić, że w Chinach mamy już do czynienia z 3. etapem. Pamiętać trzeba jednak, że etap 1. wciąż się tam jeszcze nie skończył. Jak to możliwe? Przede wszystkim za sprawą ogromnych dysproporcji w rozwoju poszczególnych regionów: rolniczy zachód i przemysłowy wschód z rozwiniętymi metropoliami. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Smok_chi%C5%84ski" target="_blank">Chiński smok</a> jest po prostu bardzo długi: ogon jeszcze na polu ryżowym, a ogień z pyska już podgrzewa nastroje na międzynarodowych rynkach finansowych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gekon.net.pl/blog/2007/09/14/chinski-inwestor.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konsument doinformowany</title>
		<link>http://www.gekon.net.pl/blog/2006/12/06/konsument-doinformowany.html#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://www.gekon.net.pl/blog/2006/12/06/konsument-doinformowany.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Dec 2006 11:58:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Szymon Mazurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[konsument]]></category>
		<category><![CDATA[marka]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gekon.net.pl/blog/2006/12/06/konsument-doinformowany.html</guid>
		<description><![CDATA[Financial Times opublikował artykuł o wpływie internetu na znane marki sieciowe: McDonalds, Starbucks itp. (tytuł oryginalny: People’s web takes on the big brands, tytuł polskiego tłumaczenia: Wielkie marki mogą zaplątać się w sieci). Główna teza publikacji jest taka, że klienci będą rezygnować z usług markowych sieci na rzecz ich konkurentów, których siłą nie będzie marka, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://www.ft.com/">Financial Times</a> opublikował artykuł o wpływie internetu na znane marki sieciowe: McDonalds, Starbucks itp. (tytuł oryginalny: <a target="_blank" href="http://www.ft.com/cms/s/b39de3c2-8168-11db-864e-0000779e2340.html">People’s web takes on the big brands</a>, tytuł polskiego tłumaczenia: <a target="_blank" href="http://biznes.onet.pl/14,1376095,,3254,ft.html">Wielkie marki mogą zaplątać się w sieci</a>). Główna teza publikacji jest taka, że klienci będą rezygnować z usług markowych sieci na rzecz ich konkurentów, których siłą nie będzie marka, ale dobre recenzje w internetowych przewodnikach. Ponieważ wielkie sieci również będą nieustannie oceniane, a oceny będą dostępne publicznie na całym świecie, będą zmuszone do większego wysiłku w celu zdobycia klienta.</p>
<p>O ile zgadzam się ze szczegółowymi spostrzeżeniami autora artykułu, o tyle nie mogę się zgodzić z wyciąganymi wnioskami. Przede wszystkim problem można rozłożyć na kilka osobnych elementów. Z jednej strony mamy rolę marki i jej znaczenie dla konsumentów. Z drugiej strony pojawia się kwestia dostępu konsumentów do informacji o produktach i markach. Wpływ internetu na zachowania konsumentów można uznać za element kolejny.</p>
<p>Jedną z podstawowych funkcji marki jest przywiązanie klienta do pewnego określonego poziomu jakości usług czy parametrów produktów. <strong>Powracający klient ufa marce</strong>. Marka zastępuje mu konieczność sprawdzania, porównywania, dowiadywania się. Tym bardziej, że najczęściej klient nie ma pełnego dostępu do informacji o dobrach substytucyjnych. Internet odgrywa rolę przede wszystkim w zakresie zwiększania ilości informacji dostępnych konsumentom. Niesie to oczywiście ryzyko zerwania z przyzwyczajeniem do marki: analiza recenzji innych użytkowników, parametrów technicznych i porównanie z produktami konkurencji może powodować, że konsument kupi telewizor firmy X, ale uzna, że odtwarzacz DVD lepszy będzie firmy Y, a głośniki producenta Z. Problem tkwi w tym, że wzrost liczby informacji rynkowych pomaga klientom tylko do pewnego poziomu, powyżej którego zaczyna się chaos informacyjny, który może spowodować&#8230; powrót do marki. Marki dającej konsumentowi pewność i zwalniającej z szukania, analizowania, podejmowania decyzji.</p>
<p>Internet utrudnia zatem niewątpliwie życie właścicielom wartościowych marek, bo zwiększa dostęp do informacji o ciekawych, ale małych konkurentach. Nie należy jednak przedwcześnie ogłaszać śmierci marki. Im bardziej gospodarka światowa opiera się na informacji, tym większa może być rola treści, jakie niesie za sobą marka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gekon.net.pl/blog/2006/12/06/konsument-doinformowany.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
