Wpisy w kategorii: Ekonomia

Słów kilka o zadłużeniu szpitali

Siedząc nad piwem w gronie znajomych uczestniczyłem w dyskusji na temat polskiej służby zdrowia. Zbigniew Mogiła przedstawiał już tutaj diagnozę tej sytuacji i podawał jej rozwiązanie. Dyskusja w której brałem udział również zmierzała w tym kierunku: pakiet gwarantowanych świadczeń, mądra i uczciwa prywatyzacja oraz ewolucja systemu finansowania przeważała znacząco nad opcją rewolucji liberalnej (czy nawet libertariańskiej) natychmiastowego uwolnienia rynku i prywatyzacji. Przy pomocy znajomego lekarza udało mi się dokonać kilku obliczeń, które od razu wywołały ogromne zdziwienie i irytację.

→ czytaj dalej

Jeffrey Sachs w The Daily Show

Jeffrey D. Sachs o swojej nowej książce i nie tylko. A na końcu polski akcent…

Pożytek z drożejącej ropy

Tak, tak, to nie jest pomyłka. W tytule nie ma błędu. Wbrew temu, co wszyscy sądzimy na temat drogiego paliwa, wysoka cena ropy ma również swoje dobre strony.

Cena ropy bije rekordy. Rekordowe okazują się również plany inwestycyjne dotyczące wydobycia. To prosta zależność. Wzrost ceny surowca czyni opłacalnymi bardziej kosztowne sposoby jego zdobywania. Właśnie dlatego teoria Hubberta (powszechnie utożsamiana z pojęciem oil peak) w swojej pierwotnej wersji po prostu się nie sprawdza. Liczba lat, jaka pozostała do wyczerpania zasobów ropy - wbrew potocznemu przekonaniu - wcale się nie zmniejsza. Od końca lat 80. XX wieku przewidywany corocznie czas zużycia całych rezerw ropy wynosi ok. 40 lat. W praktyce oznacza to, że zasoby rezerwy ropy stale się zwiększają.

Zmiana perspektywy

We wtorek 11 marca na okładce Pulsu Biznesu znalazła się odezwa do Ministra Finansów: “Panie ministrze! Znoszenie podatki Belki na raty to nonsens…”. Nie wierzę, że ekonomista Jacek Rostowski nie rozumie konsekwencji, jakie może spowodować zniesienie podatku od lokat a zostawienie go na giełdzie. Ale minister finansów Jacek Rostowski ma prawo oceniać taki ruch z zupełnie innej perspektywy.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Każdy ekonomista, który zostaje ministrem finansów, doświadcza zmiany perspektywy i staje się… ekonomem. Jeśli jako ambitny ekonomista miał zamiar obniżać podatki, teraz - już jako minister - wybierać musi między skomplikowanymi reformami, dla których trudno o polityczne poparcie, a drobnymi posunięciami, które mimo wszystko trudno zbilansować w budżecie. Taki slalom zniszczy najlepszy pomysł i zostaną same dobre chęci…

PS. A w kwestii podatku Belki zgadzam się z Wyżnikiewiczem: dajmy sobie spokój z jego likwidacją. To i tak jeden z najlepiej funkcjonujących i przejrzystych podatków w tym kraju.

Prezes jest przeciw. Musi być za

Prezes NBP Sławomir Skrzypek powiedział w TVN CNBS:

Osobiście jestem fundamentalnym przeciwnikiem interwencji [walutowych], ale w przypadku ERM2 te interwencje staną się być może niezbędną praktyką.

Panie Prezesie… Staną się? Być może? Praktyką? Odsyłam do stosownych dokumentów. W ERM II (tak wygląda poprawny skrót, ale to uwaga do dziennikarzy) interwencja na krańcach dopuszczalnego pasma wahań ma być automatyczna i nieograniczona. Nie ma mowy o “stawaniu się praktyką” i żadnym “być może”. Od interwencji można się wstrzymać tylko, jeśli zagraża ona stabilności cen krajowych i w ścisłym porozumieniu z innymi krajami ERM II. Do interwencji nie ma podstaw, gdy kurs nie zbliża się do krańców dopuszczalnego pasma wahań (+/- 15%).

Kryzys subprime a polityka FED

FEDKryzys na rynku kredytów hipotecznych sprzęgnięty z załamaniem koniunktury na rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych generuje obawy o kondycję największej gospodarki świata. Biorąc pod uwagę fakt, iż popyt wewnętrzny ma znakomity udział w tworzeniu amerykańskiego PKB, obawy te są jak najbardziej uzasadnione. Postępujący proces globalizacji powoduje, że widmo recesji wykracza poza granice Stanów Zjednoczonych obejmując coraz większą część świata. Spadki cen akcji notowanych nie tylko na Wall Street, lecz także innych giełdach niepokoją rzesze inwestorów każąc nieustannie zastanawiać się, czy jest to symptom zmiany długookresowego trendu, czy tylko przejaw głębszej korekty. Jak w zaistniałej sytuacji winny zachować się władze monetarne a w szczególności System Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych (FED)?

→ czytaj dalej

O polityce regionalnej

Programom strukturalnym Unii Europejskiej przyświeca szczytny cel: ograniczanie różnic w rozwoju gospodarczym pomiędzy różnymi regionami. Mechanizm polityki spójności jest w swoich założeniach dość prosty. Poprzez unijny budżet fundusze są pozyskiwane od krajów bogatych i transferowane go regionów biednych. I tu pojawia się pytanie o efektywność. Czy lepiej pomagać słabym, którzy często nie są w stanie sensownie wykorzystać oferowanych środków, czy dawać silniejszym, którzy potrafią lepiej je zainwestować?

O tym dylemacie na przykładzie polskiej “ściany wschodniej” mówi - w szczerym do bólu - wywiadzie dla Gazety Wyborczej prof. Grzegorz Gorzelak z EUROREG UW:

(…) Pomagać najsłabszym to anachroniczne myślenie. Doświadczenia całego świata pokazują, że kraje modernizuje się w zupełnie inny sposób.

(…) Żyjemy w przestrzeni przepływów. Technologie wymyślone w laboratoriach w Niemczech wdraża się na Węgrzech. To samo z informacjami. Polityka regionalna powinna integrować firmy, ludzi, placówki naukowe. Kto swoją przestrzeń przepływów dobrze urządzi, ma szansę na sukces.

(…) Pierwszoplanowe jest połączenie najważniejszych polskich miasta szybką drogą i koleją, także komunikacją lotniczą. Chodzi o Warszawę, Kraków, Wrocław i Poznań, Trójmiasto, Łódź i Górny Śląsk, także Szczecin. Do listy tej należy dopisać najważniejsze miasta Polski Wschodniej. Po drugie, trzeba zadbać, by te bogate metropolie nie odrywały się od swojego zaplecza - np. Warszawa musi być dobrze skomunikowana z Płockiem, Ciechanowem czy Siedlcami, a Lublin z Chełmem i Zamościem.

→ czytaj dalej

Zarobkowa emigracja lekarzy

emigrować?Lekarze emigrują do Wielkiej Brytanii! Takie hasło to niezły straszak. Korzystający z publicznej służby zdrowia od razu mają przed oczami jeszcze większe kolejki w gabinetach. Politycy (szczególnie rządzący) pocą się na myśl, że to niezadowolenie zmaterializuje się w postaci niskiego poparcia w sondażach.

Czy zarobkowa emigracja lekarzy ma naprawdę aż tak negatywne konsekwencje, jak się większości wydaje? Badania na temat skutków masowej emigracji lekarzy i pielęgniarek z krajów afrykańskich wskazują, że w ostatecznym rozrachunku nie ma związku między większą emigracją pracowników służby zdrowia a pogorszeniem kondycji systemu opieki zdrowotnej kraju, który opuścili. Dzieje się tak dlatego, że (wbrew potocznym przekonaniom) są też pozytywne skutki tego procesu, które w ogólnym rozrachunku rekompensują straty. W debacie publicznej i politycznej mało kto jednak zwraca na to uwagę.

→ czytaj dalej