21-04-2008 | Szymon Mazurek | Biznes |
słowa kluczowe: biznes, przedsiębiorsca, statystyka
Prezes GUS, nie bacząc na karę grzywny, komornika na karku i zagrożenie aresztem, broni danych statystycznych przed prokuratorem. Wspiera go w tym prof. Czapiński z Rady Monitoringu Społecznego, wspierają media, wspierać powinni również przedsiębiorcy. Tyle tylko, że Prezes walkę przegra. I tak naprawdę nie dlatego, że postępuje wbrew prawu.
Ta, trochę groteskowa, sytuacja nasuwa dwa podstawowe pytania. Skoro GUS zbiera dane na potrzeby szerszych analiz, dlaczego w ogóle ma techniczną możliwość identyfikowania odpowiedzi pojedynczych respondentów? Skoro tajemnica statystyczna jest dla GUS taka ważna, to dlaczego nigdy wcześniej nie proponowano takiej zmiany przepisów, aby była tajemnicą bardziej chronioną (także przed prokuratorami)?
Czy to wina prokuratora, że stosuje prawo? Przecież tego od niego oczekujemy! Nawet w pełni popierając zasadę, na której opiera się stanowisko GUS, trzeba zauważyć, że instytucja ta jest tu głównym winowajcą. To GUS nie zadbał o zmianę prawa w zakresie tajemnicy statystycznej. To GUS nie zapewnia anonimowości zebranych i przetworzonych danych. Przecież sam identyfikuje respondentów, żeby… zmuszać ich - pod groźbą kar - do wypełniania ankiet.
19-04-2008 | Szymon Mazurek | Polityka |
słowa kluczowe: ekonomia, polityka, polityka gospodarcza, technokracja
Stanisław Gomułka pożegnał się z rządem i udzielił wywiadu:
Czy ten rząd ma szanse zrobić poważne zmiany czy tylko kosmetyczne?
- Generalnie w rządzie jest obawa, że nawet jak zaproponuje w najbliższych dwóch-trzech latach istotne reformy, to one spotkają się z wetem prezydenta i nie wejdą w życie. Dlatego wielu skłania się ku koncepcji, by podstawowym instrumentem realizacji tych reform były działania administracyjne, bez zmiany porządku prawnego.
Jakie pomysły PO i PSL jako ekonomista uważa pan za najbardziej karkołomne?
- Jest ogromna presja ze strony polityków, by dużo mówić o rzeczach, które oni uznają za politycznie “dobre”, chwytliwe dla wyborców, np. o obniżaniu podatków. W ogóle nie było zainteresowania wśród ministrów i polityków dyskusjami o tym, jak kontrolować wzrost wydatków, jakie reformy wprowadzać, by ten wzrost wyhamować.
Z tego, co pan mówi, wynika, że minister Rostowski też może złożyć dymisję.
- Na razie minister Rostowski ciągle wierzy, że te działania administracyjne, niewymagające zmian w ustawach, mogą przynieść rezultaty.
Pisałem już wcześniej, że kiedy specjalista zostaje politykiem doświadcza zmiany perspektywy. W polityce najlepsze nawet pomysły same się nie bronią. Wygrywają ci, którzy potrafią przekonać innych do swoich koncepcji - choćby mizernych. W takiej sytuacji do przeprowadzenia istotnych reform potrzeba albo specjalisty, który ma ogromny dar przekonywania do swoich pomysłów i dopasowania rewolucyjnych koncepcji do otaczającej go rzeczywistości, albo polityka o ogromnym poparciu, który - zauroczony pomysłami doradców - jest w stanie zaryzykować spadek notowań w krótkim okresie w celu przeforsowania niepopularnych zmian, przynoszących korzyści (także polityczne) w przyszłości.
Sytuacja w Ministerstwie Finansów pokazuje, że i tym razem - niestety - nie ma u władzy ani przekonujących technokratów, ani polityków z wizją.
13-04-2008 | Szymon Mazurek | Ekonomia |
słowa kluczowe: banki, bankowość, kryzys finansowy, kryzys gospodarczy, kryzys subprime
Tytuł artykułu z Onet.pl Financial Times “Ratowanie bankowości przed bankowcami“, na temat roli (błędów) systemu bankowego w aktualnym kryzysie finansowym, przypomniał mi niezwykle dowcipny i cięty opis systemu bankowego sprzed Wielkiego Kryzysu, jaki w książce America’s Economy Growth zawarł F. A. Shannon. Pisze on, że główną wadą systemu bankowego USA na początku XX wieku była zbyt duża liczba banków przy zbyt małej liczbie zdolnych bankierów (capable bankers). Przytacza też dowcip, krążący podobno w tamtych czasach wśród ekonomistów, a brzmiący mniej więcej tak: system bankowy USA nie będzie bezpieczny, dopóki ktoś nie wymyśli alarmu, dzwoniącego podczas każdego posiedzenia dyrektorów banków.
Książka Shannona została wydana w 1940 roku. Świat się jednak nie zmienił tak bardzo, jak mogło się wydawać…
03-04-2008 | Mikołaj Klimczak | Ekonomia |
słowa kluczowe: koszyk gwarantowanych świadczeń medycznych, służba zdrowia, ubezpieczenie zdrowotne
Siedząc nad piwem w gronie znajomych uczestniczyłem w dyskusji na temat polskiej służby zdrowia. Zbigniew Mogiła przedstawiał już tutaj diagnozę tej sytuacji i podawał jej rozwiązanie. Dyskusja w której brałem udział również zmierzała w tym kierunku: pakiet gwarantowanych świadczeń, mądra i uczciwa prywatyzacja oraz ewolucja systemu finansowania przeważała znacząco nad opcją rewolucji liberalnej (czy nawet libertariańskiej) natychmiastowego uwolnienia rynku i prywatyzacji. Przy pomocy znajomego lekarza udało mi się dokonać kilku obliczeń, które od razu wywołały ogromne zdziwienie i irytację.
→ czytaj dalej
27-03-2008 | Szymon Mazurek | Humor |
słowa kluczowe: handel, pieniądz, reklama
Oferta specjalna dla wszystkich, którym nie wystarczają wspomnienia.

19-03-2008 | Katalog ciekawych prac naukowych |
słowa kluczowe: historia gospodarcza, kryzys finansowy, kryzys subprime
Autor: Carmen M. Reinhart, Kenneth S. Rogoff
Tytuł: This Time is Different: A Panoramic View of Eight Centuries of Financial Crises
Przegląd historii kryzysów finansowych od XIV-wiecznej Anglii po amerykański kryzys sub-prime. Zdaniem autorów każdemu kryzysowi towarzyszy iluzja “tym razem jest inaczej”, gdy tymczasem trudno mówić o unikalności charakteru poszczególnych załamań.
→ więcej informacji / tekst publikacji
19-03-2008 | Szymon Mazurek | Ekonomia, Humor |
słowa kluczowe: ekonomia, globalizacja, Jeffrey D. Sachs
Jeffrey D. Sachs o swojej nowej książce i nie tylko. A na końcu polski akcent…
18-03-2008 | Szymon Mazurek | Ekonomia |
słowa kluczowe: ceny, inwestycje, oil peak, ropa naftowa
Tak, tak, to nie jest pomyłka. W tytule nie ma błędu. Wbrew temu, co wszyscy sądzimy na temat drogiego paliwa, wysoka cena ropy ma również swoje dobre strony.
Cena ropy bije rekordy. Rekordowe okazują się również plany inwestycyjne dotyczące wydobycia. To prosta zależność. Wzrost ceny surowca czyni opłacalnymi bardziej kosztowne sposoby jego zdobywania. Właśnie dlatego teoria Hubberta (powszechnie utożsamiana z pojęciem oil peak) w swojej pierwotnej wersji po prostu się nie sprawdza. Liczba lat, jaka pozostała do wyczerpania zasobów ropy - wbrew potocznemu przekonaniu - wcale się nie zmniejsza. Od końca lat 80. XX wieku przewidywany corocznie czas zużycia całych rezerw ropy wynosi ok. 40 lat. W praktyce oznacza to, że zasoby rezerwy ropy stale się zwiększają.