<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>(nie)główny ekonomista &#187; integracja gospodarcza</title>
	<atom:link href="http://www.gekon.net.pl/tagi/integracja-gospodarcza/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.gekon.net.pl</link>
	<description>naukowy blog głównie ekonomiczny</description>
	<lastBuildDate>Sun, 04 Dec 2011 21:30:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>O jakości dyskusji nad euro</title>
		<link>http://www.gekon.net.pl/o-jakosci-dyskusji-nad-euro.html#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://www.gekon.net.pl/o-jakosci-dyskusji-nad-euro.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jan 2009 11:14:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Szymon Mazurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[euro]]></category>
		<category><![CDATA[integracja gospodarcza]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gekon.net.pl/blog/2009/01/31/o-jakosci-dyskusji-nad-euro.html</guid>
		<description><![CDATA[Janusz Jankowiak o euro, dyskusji i dyskutantach w Tygodniku Powszechnym (a wcześniej na swoim blogu): Spór o euro w Polsce przypomina jednostronnie odgrzewany kotlet. Analiza kosztów i korzyści z porzucenia złotego na rzecz euro stała się karykaturalnie jednowymiarowa. Spór publiczny toczy się praktycznie wyłącznie w wymiarze politycznym i jest przy tym płaski, jak deska. Ekonomiczny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Janusz Jankowiak o euro, dyskusji i dyskutantach w <a href="http://tygodnik.onet.pl/30,0,20501,oco_chodzi_ztym_euro,artykul.html" target="_blank">Tygodniku Powszechnym</a> (a wcześniej na swoim <a href="http://januszjankowiak.bblog.pl/wpis,eurogoraczka;zlosliwa,18542.html" target="_blank">blogu</a>):</p>
<blockquote><p>Spór o euro w Polsce przypomina jednostronnie odgrzewany kotlet. Analiza kosztów i korzyści z porzucenia złotego na rzecz euro stała się karykaturalnie jednowymiarowa. Spór publiczny toczy się praktycznie wyłącznie w wymiarze politycznym i jest przy tym płaski, jak deska.<br />
<span id="more-296"></span>Ekonomiczny aspekt debaty, prowadzonej w kategorii gospodarczych efektów netto, gdzie zestawia się uczciwie sporządzony bilans kosztów i korzyści, a na bazie otrzymanych wyników stawia się wnioski i przedkłada rekomendacje, toczy się w niedostępnej dla szerszej publiczności wieży z kości słoniowej. Grupka rozentuzjazmowanych specjalistów okłada się tam zaciekle maczugami Optymalnego Obszaru Walutowego w wersji oryginalnej i post-Mundellowskiej, efektu Ballassy-Samuelsona, szoków asymetrycznych, ze szczególnym uwzględnieniem modelu Krugmana i jego rozwiniętej krytyki, empirycznej weryfikacji tezy Dornbuscha o fiskalnych konsekwencjach przyłączeniu biednego Południa do bogatej Północy, wadach i zaletach kursowgo modelu multi-equlibrium exchange rate, itp, itd. Tyle jest pasjonujących rzeczy do powiedzenia o konsekwencjach odejścia od autonomicznej polityki pieniężnej. Tyle ciekawych rzeczy do napisania. Dziesiątki artykułów przygotowanych w ramach gigantycznego NBP-owskiego projektu badawczego Biura do Spraw Integracji ze Strefą Euro – są tego jawnym potwierdzeniem. <strong>Tyle, że ta bitwa na intelektualne argumenty nikogo poza samymi wojownikami myśli nie interesuje</strong>. A jak tylko przychodzi do formułowania bardziej zjadliwych dla ogółu niespecjalistów wniosków i rekomendacji &#8211; natychmiast reaktywują się czujni politycy, smacznie drzemiący, gdy harcownicy nieskrępowanie hasali po swych badawczych poletkach.</p>
<p>W ten sposób z dwóch ważnych wymiarów analizy &#8211; politycznego i ekonomicznego – do opinii publicznej przebija się w zasadzie wyłącznie ten pierwszy. Na dodatek &#8211; w postaci skrajnie zideologizowanej.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gekon.net.pl/o-jakosci-dyskusji-nad-euro.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Unijny eksperyment</title>
		<link>http://www.gekon.net.pl/unijny-eksperyment.html#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://www.gekon.net.pl/unijny-eksperyment.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Feb 2008 13:27:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Szymon Mazurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[integracja gospodarcza]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gekon.net.pl/blog/2008/02/12/unijny-eksperyment.html</guid>
		<description><![CDATA[Francja domaga się możliwości wpływania na politykę pieniężną unii walutowej. Dlaczego mnie to nie dziwi? Unia Europejska to wizja. Marzenie o politycznie i gospodarczo zjednoczonych kontynencie, który odgrywa istotną rolę we współczesnym świecie. Idea ta, wraz z całą nadbudową polityczną, jest spritus movens realnych procesów integracyjnych, które dostrzegamy m.in. na płaszczyźnie gospodarczej. W praktyce oznacza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4919533.html" target="_blank">Francja domaga się możliwości wpływania na politykę pieniężną unii walutowej</a>. Dlaczego mnie to nie dziwi?</p>
<p><strong>Unia Europejska to wizja</strong>. Marzenie o politycznie i gospodarczo zjednoczonych kontynencie, który odgrywa istotną rolę we współczesnym świecie. Idea ta, wraz z całą nadbudową polityczną, jest <em>spritus movens</em> realnych procesów integracyjnych, które dostrzegamy m.in. na płaszczyźnie gospodarczej.</p>
<p>W praktyce oznacza to niestety bardzo często <strong>rozdźwięk między wizją a rzeczywistością</strong>. Z jednej strony członkowie Unii chwalą piękno przyświecającej jej idei i akceptują (po mniejszych lub większych targach) główny kierunek jej rozwoju. Z drugiej strony regularnie pojawiają się rozbieżności dotyczące partykularnych celów politycznych i gospodarczych.</p>
<p><strong>Unia Europejska to eksperyment</strong>. Eksperyment, w którym polityka ma pierwszeństwo przed ekonomią. Rozszerzenie Unii na wschód czy wprowadzenie euro to decyzje podjęte w głównej mierze w oparciu o przesłanki polityczne. Ekonomiczna analiza obu procesów wskazywałaby w najlepszym wypadku na konieczność dłuższego okresu wzajemnego dostosowywania gospodarek tak, aby pozytywne efekty gospodarcze były bardziej pewne. Niestety, coraz częściej odnieść można wrażenie, że politycy na siłę chcą przyspieszyć proces realnej integracji gospodarek europejskich.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gekon.net.pl/unijny-eksperyment.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Integracja gospodarcza a BIZ</title>
		<link>http://www.gekon.net.pl/integracja-gospodarcza-a-bezposrednie-inwestycje-zagraniczne-biz.html#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://www.gekon.net.pl/integracja-gospodarcza-a-bezposrednie-inwestycje-zagraniczne-biz.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jun 2007 19:12:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Mogiła</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[bezpośrednie inwestycje zagraniczne]]></category>
		<category><![CDATA[BIZ]]></category>
		<category><![CDATA[integracja gospodarcza]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gekon.net.pl/blog/2007/06/28/integracja-gospodarcza-a-bezposrednie-inwestycje-zagraniczne-biz.html</guid>
		<description><![CDATA[Opublikowana przez Economist Intelligence Unit (EIU) analiza napływu BIZ do krajów Europy Wschodniej- przywołana w jednym z poprzednich wpisów &#8211; skłoniła mnie do ustosunkowania się do kilku wniosków zaprezentowanych przez wspomnianą wywiadownię gospodarczą. Przede wszystkim chciałbym się odnieść do następującej kwestii podjętej w analizie: czy akcesja państw Europy Środkowo-Wschodniej (EŚW) do UE wpływa na intensyfikację [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opublikowana przez Economist Intelligence Unit (EIU) <a href="http://www.economist.com/displayStory.cfm?story_id=9392733&amp;fsrc=RSS">analiza</a> napływu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Inwestycje_bezpo%C5%9Brednie">BIZ</a> do krajów Europy Wschodniej- przywołana w jednym z poprzednich <a href="http://www.gekon.net.pl/blog/2007/06/25/co-dalej-z-inwestycjami-zagranicznymi.html#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed">wpisów</a> &#8211; skłoniła mnie do  ustosunkowania się do kilku wniosków zaprezentowanych przez wspomnianą wywiadownię gospodarczą. Przede wszystkim chciałbym się odnieść do następującej kwestii podjętej w analizie:<strong> czy akcesja państw Europy Środkowo-Wschodniej (EŚW) do UE wpływa na intensyfikację strumieni bezpośrednich inwestycji zagranicznych?</strong></p>
<p><span id="more-108"></span></p>
<p><strong>Stosując kryterium czasowe  można dokonać rozróżnienia potencjalnego oddziaływania integracji gospodarczej na BIZ na dwa rodzaje: bezpośrednie i pośrednie.</strong> I tak oto bezpośredni  wpływ zasadza się na oddziaływaniu tych aspektów integracji, które ujawniają się natychmiast (np. zniesienie kontroli granicznej, likwidacja ceł, co daje m.in. możliwość  osiągania korzyści skali). Pośredni wpływ jest zaś emanacją  efektów średnio- i długoterminowych związanych z postępem technologicznym, wzrostem efektywności, wzrostem zakumulowanego kapitału, a tym samym inwestycji i PKB.</p>
<p>Mając na uwadze powyższe rozróżnienie warto pokusić się o ocenę jednego z głównych wniosków analizy EIU, który można zawrzeć w stwierdzeniu, że wpływ rozszerzenia UE na inwestycje bezpośrednie nie jest oczywisty.</p>
<blockquote><p>However, there are also some significant caveats and the net impact of EU membership on FDI is by no means self-evident.</p></blockquote>
<p>Należy podkreślić, iż<strong> EIU próbuje ocenić efekty przystąpienia krajów EŚW do UE w zakresie wolumenu bezpośrednich inwestycji zagranicznych.</strong> <strong>Skoncentrowanie się tylko na okresie poakcesyjnym wypacza i spłyca </strong>- w mojej ocenie -<strong>  wnioski płynące z owej analizy.</strong>  Jak już bowiem zostało wspomniane bezpośredni wpływ integracji gospodarczej na strumienie kapitału w formie BIZ ujawnia się m.in. w rezultacie znoszenia barier o charakterze celnym oraz pozataryfowym. Powszechnie wiadomo, iż w wyniku podpisanych Układów Europejskich już od początku lat 90. postępowała liberalizacja przepływów handlowych pomiędzy EŚW i UE. Została ona zakończona (z wyłączeniem rolnictwa) na kilka lat przed akcesją państw EŚW. Eliminowaniu barier w przemieszczaniu towarów, usług i inwestycji towarzyszyło   utrzymywanie restrykcji dla handlu z krajami trzecimi. Taki rozwój sytuacji dawał asumpt do przeprowadzania BIZ mających swoje źródło w państwach trzecich &#8211; chodzi tu  o zjawisko omijania barier handlowych (<em>tariff-jumping</em>) dążących do wykorzystania EŚW jako przyczółku dla działalności eksportowej zorientowanej na inne państwa UE. Oczywiście traktowanie EŚW jako swoistej platformy eksportowej odnosiło się także do przedsiębiorstw  ze „starych” krajów członkowskich.</p>
<p>Potwierdzeniem powyższej tezy są dane dotyczące relacji eksportu filii firm zagranicznych do ich sprzedaży ogółem w sektorze przemysłowym. W 2003 r. stosunek ten dla Estonii, Polski, Słowacji, Słowenii i Węgier wynosił odpowiednio: 60%, 33%, 64%, 73%, 52 % (<a href="http://www.hwwa.de/etc/EI_WS_050916/Rojec_Damijan.pdf">Damijan and Rojec 2006,s.5</a>). Powyższe rezultaty wskazują na<strong> wyraźną komplementarną relację pomiędzy BIZ oraz handlem, </strong>co z kolei sugeruje<strong> przewagę wertykalnego typu podejmowanych w EŚW inwestycji </strong>(filie stanowią tu element łańcucha produkcyjnego, znakomita część ich produkcji eksportowana jest to państw „starej” UE)<strong>. </strong>Tego typu inwestycje miały i mają stosunkowo mniejsze rozmiary w przypadku Polski, co związane jest z dużym , krajowym rynkiem zbytu naszego kraju.</p>
<p><strong>Oddziaływanie integracji europejskiej na natężenie strumieni BIZ do państw Europy Środkowo-Wschodniej przed ich formalną akcesją do UE potwierdzają też badania ekonometryczne. </strong>Ciekawym przykładem jest tu <a href="http://www.wdi.umich.edu/files/Publications/WorkingPapers/wp342.pdf">analiza Bevana i Estrina</a>, w której autorzy skupili się na wpływie istotnych momentów w procesie rozszerzania UE na  BIZ lokowane w EŚW. Wybrano następujące wydarzenia: szczyt w Essen wytyczający strategię przygotowania państw EŚW do akcesji (1994) oraz ustanowienie Agendy 2000 (1997). Wyniki analizy uwidoczniły pozytywne oddziaływanie powyższych  etapów  rozszerzania UE na napływ BIZ do wielu państw EŚW. Inne badanie, w którym zajęto się wpływem rozszerzenia UE o nowe kraje na wolumen lokowanych w nich BIZ zostało zawarte w publikacji C. Kottaridi, F. Filippaios, M. Papanastassiou [Investigating the growing attractiveness of the EU candidate countries of Central and Eastern Europe]. Na podstawie modelu grawitacji wykazano tu pozytywną relację pomiędzy potwierdzeniem zamiaru rozszerzenia UE na szczycie w Madrycie w 1995 r. i intensyfikacją strumieni BIZ skierowanych do państw EŚW.</p>
<p>Oczywiście dążenie  do uczestnictwa we wspólnym rynku przybierające postać formalnych uzgodnień i umów (m.in. Układów Europejskich) przyczyniało się  do poprawy klimatu inwestycyjnego, a także zmniejszyło ryzyko związane z lokowaniem kapitału w  krajach EŚW. <strong>Coraz bardziej prawdopodobne członkostwo w UE oraz tworzenie ram prawnych pod kątem przepisów i norm unijnych stanowiły pewnego rodzaju gwarancję dla przedsiębiorców z państw trzecich.</strong></p>
<p>W dalszej części raportu EIU pada stwierdzenie:</p>
<blockquote><p>The Economist Intelligence Unit&#8217;s model of FDI drivers shows that six variables explain almost 100% of the variation of FDI flows in the transitional region. There are the traditional ones like market size, wage costs and natural resources. The privatisation method used is crucial and geographic distance remains an important variable. Finally, there is a high degree of sensitivity to the policy and business environment.</p></blockquote>
<p>Z całą pewnością &#8211; jak pokazują to inne analizy i badania ankietowe &#8211; niebagatelną rolę w stymulowaniu napływu BIZ stanowią wspomniane przez EIU: <strong>wielkość rynku,  koszty płac, zasoby naturalne, metody prywatyzacji, dystans geograficzny, polityka i środowisko biznesowe. </strong>Nie znam szczegółów metodologicznych badania przeprowadzonego przez EIU. Nie ma tu jednak żadnej informacji o zastosowaniu zmiennej <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Dummy_variable">(dummy variable)</a>  pozwalającej określić bezpośredni wpływ procesów integracyjnych na inwestycje zagraniczne lokowane w EŚW. Poza tym &#8211; co jest kolejnym elementem zniekształcającym analizę &#8211; <strong>EIU nie uwzględnia pośredniego oddziaływania procesów integracyjnych na strumienie BIZ. </strong>Należy bowiem wspomnieć o średnio- i długoterminowym pozytywnym wpływie efektów integracji gospodarczej na takie determinanty jak:  poziom  zaawansowania technologicznego, konkurencyjność, klimat inwestycyjny, a w ostatecznym rozrachunku PKB kraju goszczącego. Estymacja przytoczona przez <a href="http://www.sant.ox.ac.uk/esc/esc-lectures/grasmann.pdf">Petera Grasmanna   </a>wskazuje, że w latach 2000-2004 wpływ procesów integracyjnych na wzrost PKB w nowych państwach członkowskich winien oscylować wokół  wartości 0,7% PKB. W okresie 2005-2009 oddziaływanie to miałoby wzrosnąć do poziomu 1,4-2,7%.</p>
<p>Oczywiście nie do zakwestionowania jest fakt wpływu procesów integracyjnych na<strong> wzrost kosztu siły roboczej w krajach EŚW,</strong> co może zniechęcać przedsiębiorców zagranicznych do podejmowania inwestycji w relatywnie pracochłonnych sektorach.<strong> </strong>Jednocześnie należy się spodziewać, że wzrost zawansowania technologicznego oraz progres w zakresie produktywności siły roboczej w państwach EŚW będzie wynagradzał obniżenie poziomu  inwestycji wymagających nisko wykwalifikowanych pracowników. Symptomy takiego rozwoju sytuacji można zaobserwować m.in. w Polsce.</p>
<p>W literaturze przedmiotu spotyka się  odmienne koncepcje dotyczące rozważanego w niniejszym artykule problemu. Jedne akcentują bezsprzeczny  wpływ integracji na wzrost napływu inwestycji bezpośrednich. Inne natomiast głoszą, iż pogłębianie procesów integracyjnych w UE pełni tylko rolę katalizatora napływu BIZ. Innymi słowy przyspiesza decyzje inwestorów, nie wpływając jednocześnie na ich poziom w długim okresie. Za najbardziej zasadne trzeba jednak uznać podejście pośrednie.<strong> </strong>Akcentuje ono <strong>trzy główne determinanty inwestycji zagranicznych w UE</strong>:<strong> </strong></p>
<ul>
<li>procesy integracyjne;</li>
<li>charakterystyka gałęzi, branż;</li>
<li>charakterystyka potencjalnych inwestorów</li>
</ul>
<p>[zob. J. Witkowska, <em>Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Europie Środkowowschodniej. Próba interpretacji na gruncie teorii bezpośrednich inwestycji zagranicznych i teorii integracji</em>].</p>
<p>Dopiero oddziaływanie tych trzech grup determinant, ich odpowiednia konfiguracja skłaniają  inwestorów do podjęcia decyzji o zrealizowaniu BIZ. Określenie znaczenia każdego z tych  czynników wymagałoby zdezagregowania analizy do poziomu poszczególnych przedsiębiorstw, co jest w praktyce niemożliwe. Co więcej trzeba podkreślić, że procesy integracyjne oprócz bezpośredniego wpływu na BIZ mogą oddziaływać na nie pośrednio poprzez zmiany dotyczące samych inwestorów oraz charakterystyk branż. Taki stan rzeczy z całą pewnością jeszcze bardziej komplikuje dokładne określenie udziału integracji europejskiej w napływie BIZ.</p>
<p>Nie neguje to jednak faktu, że <strong>pozytywne oddziaływanie procesów integracyjnych na tę formę kapitału jest oczywiste</strong>. Wykazanie tego wymaga analizy o charakterze wielopłaszczyznowym  (uwzględniającej efekty bezpośrednie, jak i pośrednie), posiadającej szerszy kontekst i nie koncentrującej się wyłącznie na okresie poakcesyjnym, gdyż bezpośredni efekt integracyjny  w zakresie BIZ został już w dużej mierze zdyskontowany w latach 90. Właśnie tych elementów zabrakło w opracowaniu Economist Intelligence Unit.</p>
<p>Kierując się doświadczeniem Hiszpanii, Portugalii i Grecji <strong>należy zauważyć, że bezpośrednie oddziaływanie procesów integracyjnych na napływ BIZ do  państw Europy Środkowo-Wschodniej powinnno ulegać ograniczeniu.</strong> Taki rozwój sytuacji byłby  bowiem rezultatem coraz większej zbieżności potencjalnego i rzeczywistego wolumenu skumulowanych inwestycji bezpośrednich. Innymi słowy uruchomiony m.in. przez znoszenie barier handlowych  proces dostosowywania się realnej wartości zlokalizowanych w EŚW inwestycji bezpośrednich do wartości modelowej (oczekiwanej na podstawie charakterystyki ekonomicznej państw tego regionu opartej m.in. na ich PKB, liczbie ludności, koszcie siły roboczej) musi się kiedyś  zakończyć. Gdy kraje EŚW osiągną poziom skumulowanych inwestycji zbliżony do tego jaki charakteryzuje podobne państwa funkcjonujące w gospodarce otwartej, wówczas napływ BIZ  będzie determinowany już tylko wyłącznie przez takie czynniki jak potencjał gospodarczy mierzony poprzez PKB per capita, realne koszty pracy, polityka ekonomiczna,  stan infrastruktury, standardy biznesowe. Bez trudu można zauważyć, że tego typu determinanty kształtowane są w długim okresie również przez efekty integracji gospodarczej (przykładowo: wzrost konkurencji wpływa na wzrost produktywności siły roboczej i w konsekwencji zwiększa dochód narodowy będący jednym z niezwykle ważnych motywów dla podjęcia BIZ). <strong>Zatem trzeba skonstatować, iż bezpośrednie oddziaływanie procesów integracyjnych powinno zostać całkowicie  zastąpione przez długoterminowy wpływ UE na strumienie BIZ do Europy Środkowo-Wschodniej.</strong> Odpowiedź na pytanie czy taka sytuacja ma już miejsce nastręcza trudności.  Związane jest to z niezgodnością wyników badań dotyczących poziomu skumulowanych BIZ w EŚW w stosunku do wartości oczekiwanej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gekon.net.pl/integracja-gospodarcza-a-bezposrednie-inwestycje-zagraniczne-biz.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

