16-04-2007 | Szymon Mazurek | Ekonomia |
słowa kluczowe: podatek liniowy, podatki
Na blogach ekonomicznych dyskusja o podatkach trwa w najlepsze. U nas to już chyba 5 wpis na temat podatków w ciągu ostatnich 2 miesięcy. Po lekko spersonalizowanej dyskusji Grega Mankiwa z Robertem Frankiem i relacji tego sporu na Economist’s View bardzo ciekawą analizę skierowaną przeciw koncepcji podatku liniowego można znaleźć na blogu Piotra Kuczyńskiego. Naprawdę warto zapoznać się z przedstawionymi tam argumentami.
09-04-2007 | Szymon Mazurek | Ekonomia |
słowa kluczowe: motywacja, podatek degresywny, podatki
To będzie kolejny wpis o podatkach. Tym razem o najrzadziej spotykanej formie podatku dochodowego: podatku degresywnym. W pierwszej połowie lat 90. taki podatek funkcjonował np. na Łotwie.
Absurdalne? Mający najwięcej pieniędzy mają płacić najmniej? Tim Harford z Financial Times wyjaśnia, co stoi za pomysłem degresywnej skali podatkowej. Motywacja!
Podatek progresywny może być wyjątkowo demotywujący. Pracujesz więcej, zarabiasz więcej, płacisz więcej (nie tylko w ujęciu kwotowym, ale również w ujęciu procentowym). Po co więc pracować więcej? Nie opłaca się. Jeśli grozi Ci przeskoczenie do kolejnej grupy podatkowej, możesz nie być zainteresowany nadgodzinami. Skoro nie będziesz pracował, nie będziesz zarabiał i nie zapłacisz podatku. A państwo traci potencjalne dochody.
I tu pojawia się podatek degresywny. W tym systemie zarabiający więcej są niejako nagradzani przez państwo niższą stawką podatku. Argumentów za zarabianiem więcej jest nieskończenie wiele, ale ten może być wyjątkowo ważny.
→ czytaj dalej
04-04-2007 | Zbigniew Mogiła | Ekonomia |
słowa kluczowe: podatek liniowy, podatek płaski, podatki
Kontynuując wątek podatków chciałbym skoncentrować się w niniejszym artykule na koncepcji podatku liniowego. Jest to bowiem kategoria ekonomiczna budząca wiele kontrowersji i polemik. Nazwa podatek liniowy często stosowana jest zamiennie z określeniem podatek płaski, co nie jest uprawnionym posunięciem. W podatku płaskim – w odróżnieniu od liniowego – występuje kwota wolna od opodatkowania stwarzająca pewną progresję. Co przemawia za podatkiem liniowym jako czynnikiem oddziałującym pozytywnie na wzrost gospodarczy kraju? Jaka powinna być wysokość owej daniny?
→ czytaj dalej
04-04-2007 | Zbigniew Mogiła | Ekonomia |
słowa kluczowe: deficyt budżetowy, podatek liniowy, podatki
Przytoczona przez Szymona przypowiastka prof. Mankiwa o dziesięciu osobach kupujących piwo skłoniła mnie do skreślenia paru słów na temat podatków. W pierwszej kolejności postaram się odpowiedzieć na pytanie, jakie konsekwencje ekonomiczne wynikają z obniżki danin – zarówno od przedsiębiorstw, jak i osób fizycznych. Następnie skoncentruję się na kontrowersyjnej koncepcji podatku liniowego.
→ czytaj dalej
30-03-2007 | Szymon Mazurek | Ciekawostki, Ekonomia |
słowa kluczowe: korzyści, podatek progresywny, podatki, relatywizm
Greg Mankiw opublikował na swoim blogu przypowiastkę o 10 osobach kupujących piwo pięknie ilustrującą działanie progresywnego systemu podatkowego. Najciekawsze nie jest jednak to, że niektórzy płacą za piwo więcej niż inni (wyższe podatki dla bogatych) – o tym wszyscy wiemy. Historyjka pokazuje przede wszystkim, że w systemie progresywnym trudno jest podatki obniżać ze względu na reakcje społeczne, które bardzo łatwo podkręcają i wykorzystują politycy. Obniżka podatków w systemie progresywnym sprawia bowiem, że mało zarabiającym wydaje się, że są poszkodowani. Ale jak obniżyć podatek komuś, kto go nie płaci?
01-12-2006 | Szymon Mazurek | Ekonomia, polityka |
słowa kluczowe: Arthur Laffer, Ekonomia, krzywa laffera, podatki
Notatki prasowe na temat pozytywnego wpływu obniżek podatku CIT na sytuację gospodarczą są w zasadzie zawsze pełne truizmów: przedsiębiorcy lubią niskie podatki, niskie podatki przyciągają inwestycje, małe obciążenia fiskalne sprzyjają rozwojowi firm i zwiększeniu liczby miejsc pracy itd. Analiza optymalnej wysokości podatków w gospodarce ma jednak szerokie tło naukowe, do którego warto sięgnąć dyskutując o reformie podatkowej.
Jedną z koncepcji teoretycznych mówiących o podatkach jest tzw. krzywa Laffera. Arthur B. Laffer (twierdząc, że nie odkrył nic nowego, tylko powtarza spostrzeżenia znane już w XIV wieku) upowszechnił ją w latach 70. XX wieku. Krzywa ta obrazuje zależność wielkości wpływów podatkowych od wysokości podatku. Okazuje się, że wpływy podatkowe rosną wraz ze wzrostem podatków tylko do pewnego momentu. Nałożenie zbyt wysokich podatków powoduje jednak spadek przychodów budżetowych. Dlaczego? Bo poziom obciążeń fiskalnych wpływa na gospodarkę, firmy i obywateli. Pewien poziom podatków są w stanie zaakceptować, ale jak jest ich zbyt dużo to mniej pracują legalnie, ukrywają dochody, tracą motywację, więc w konsekwencji państwo zarabia mniej.
Laffer opisuje swój model jako przejaw wspólnego występowania efektu arytmetycznego i ekonomicznego wzrostu podatków. Efekt arytmetyczny to prosta zależność matematyczna: im podatek wyższy procentowo przy stałej podstawie opodatkowania tym wyższe wpływy (podatek kwotowo). Efekt ekonomiczny to wpływ, jaki wysokość podatku wywiera na gospodarkę, czyli w uproszczeniu na wspomnianą podstawę opodatkowania. Im wyższe podatki, tym wpływ ten bardziej negatywny.
Krzywa Laffera to oczywiście tylko model. Ma wiele zalet, ale można go również krytykować. Tym niemniej trudno odmówić jego autorowi prawdziwości spostrzeżeń. Zadziwiające jest jednak, jak mało z przedstawionej koncepcji przedostaje się do świata polityki. Odnieść można wrażenie, że w decyzjach dotyczących podatków ministrowie finansów bardzo często zatrzymują się na zależności arytmetycznej, o której pisze Laffer. Niskie podatki, niskie wpływy do budżetu. Wysokie podatki, wysokie wpływy. To bardzo asekuracyjne a na dodatek błędne podejście, które niewiele ma wspólnego z ekonomią.