Jeden komentarz

  1. napisał(a):

    Moim zdaniem, jeśli szef dużego banku europejskiego nie powie nic to zostanie to zinterpretowane negatywnie. Nie ma ku temu racjonalnych podstaw, ale jednak. W normalnym świecie milczenie mogłoby zostać uznane za oznakę stabilności finansowej. W naszych czasach u wielu zapewne może rodzić podejrzenia, że osoba taka coś ukrywa. Trzeba utrzymywać ciągłą komunikację na odpowiednim poziomie z wszystkimi zainteresowanymi stronami. Zgadzam się z autorem, że w sektorze finansowym trzeba być bardzo ostrożnym z niezweryfikowanymi opiniami.

    13 października 2011
    Odpowiedz