Ulga internetowa nie pełni żadnej funkcji stymulacyjnej. To premia za to, że ktoś sobie zainstaluje internet, choć dziś trudno sobie wyobrazić życie bez dostępu do sieci. (…) W przypadku ulgi internetowej państwo daje podatnikom pieniądze bez jakiegokolwiek celu. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś, kto chce mieć dostęp do sieci, nie mógłby mieć go bez ulgi podatkowej. Ta ulga jest niejako przy okazji.
Postuluje także przegląd całego katalogu ulg i zwolnień, a likwidację części z nich jako bezbolesny sposób uzyskania dodatkowych dochodów dla budżetu w czasie kryzysu.
Dzięki za głos rozsądku. Obawiam się jednak, że z powodów politycznych, to głos wołającego na puszczy.
Centrum im. Adama Smitha proponuje wprowadzenie w Polsce systemu emerytury obywatelskiej na wzór Kanady. Pomijając dyskusje dotyczące szczegółów proponowanego rozwiązanie oraz polityczny potencjał pomysłu, warto zwrócić uwagę na nacisk na zdecydowane uproszczenie systemu poboru składek i dystrybucji świadczeń. Niestety, podejrzewam, że uproszczenie uzyskane przez wyrównanie poziomu emerytury państwowej, będzie gwoździem do trumny tego (moim zdaniem całkiem dobrego) pomysłu.
Ponieważ wpis sprzed ponad roku o krzywej Laffera cieszy się niemalejącym zainteresowaniem internautów odwiedzających ten blog, poniżej bardziej szczegółowy wykład na ten temat. Tym razem podany znacznie bardziej nowocześnie – prosto z YouTube:
Udany koncertThe Rolling Stones w Warszawie już za nami. Nie obyło się bez kontrowersji: muzycy grali podczas żałoby narodowej a Caritas Polska odmówił przyjęcia od nich „brudnych pieniędzy”. Tym niemniej, fani byli zadowoleni. Zadowoleni muszą być również członkowie zespołu, bo trasa „A Bigger Bang” przynosi im naprawdę spore dochody.
Nie wszyscy zdają sobie sprawę, ale The Rolling Stones to nie tylko świetny rockowy zespół, ale również bardzo sprawnie działające i niezwykle dochodowe przedsiębiorstwo. Dojna krowa (cash cow) z macierzy BCG, jak określił kiedyś grupę magazyn Fortune. Za pełniącego rolę prezesa można uznać oczywiście Micka Jaggera, który studiował krótko w London School of Economics, choć to akurat pewnie bez znaczenia.
Jak wyliczyli specjaliści z Centrum im. Adama Smitha, dzisiaj mamy Dzień Wolności Podatkowej. Chciałem w tym wpisie wyjaśnić dokładnie, co to oznacza i jak to się liczy, zrobić tabelkę z historią, wykresy… Ale już się o to postarali na portalu pit.pl. Wyraźnie podkreślają tam różnicę między krajowym i osobistym Dniem Wolności Podatkowej, a każdy chętny może sobie sprawdzić, kiedy przypada jego własny dzień wolności od podatków.
Ciekawe ilu kierowców wie, ile tak naprawdę kosztuje paliwo do ich samochodów? Każde tankowanie jest bowiem równoznaczne z zapłatą całkiem wysokiego podatku. Andrzej Szczęśniak prezentuje na swoim blogu wyliczenia dotyczące zawartości podatku w cenie benzyny.
Przy cenie za litr benzyny w wysokości 3,5 PLN opłata za samo paliwo (produkt) to 1,22 PLN a reszta (65%) to podatki (VAT, akcyza, opłata paliwowa). Im wyższa cena końcowa tym udział podatków maleje, ale przy cenie 5 PLN i tak wynosi więcej niż 50%.