komentarzy 6

  1. Pro napisał(a):

    TO jest tylko wieszchołek góry lodowej.

    5 kwietnia 2008
    Odpowiedz
  2. napisał(a):

    Zadziwiło mnie jedno w tych kalkulacjach — to, że powiedział mi to lekarz, otwarcie się do tego przyznając (a potwierdziło kilku innych). Dość dziwna teza się nasuwa: lekarze doskonale wiedzą o jednej z poważnych przyczyn zadłużenia służby zdrowia i to oni są jej winni… Zlecając niepotrzebne badania sprawiają, że uczciwi ludzie muszą stać w kilometrowych kolejkach.

    Dziwna teza, prawda? Jak zwykle, ciąg przyczynowo-skutkowy ciągnie się dalej. Dlaczego lekarze zlecają niepotrzebne badania? Odpowiedź, również udzielona przez lekarzy: bo się boją. Czego? Procesów o błąd w sztuce i pozbawienia uprawnień do wykonywania zawodu. Dlaczego się tego boją takich procesów, przecież robią wszystko dobrze? Bo prawo jest po stronie pacjenta i lekarz, oprócz leczenia, zmuszony jest do zabezpieczania się przed wszystkimi przyszłymi roszczeniami. A roszczenia te przedawniają się dopiero po 10 latach (maks 13 uwzględniając trzyletni okres, który przysługuje pacjentowi od momentu dowiedzenia się o szkodzie).

    8 kwietnia 2008
    Odpowiedz
  3. napisał(a):

    Jedna rzecz mi tutaj nie pasuje. Skoro bojąc się procesów postępują nadgorliwie w przypadku NN, dlaczego nie postępują tak samo w przypadku normalnych pacjentów?

    8 kwietnia 2008
    Odpowiedz
  4. napisał(a):

    Mi właśnie też nie. Może chodzi o to, że jeżeli ktoś czeka w kolejce, to nie jest de facto pacjentem. NN przyjęci na ostry dyżur pacjentami już są i trzeba się nimi zajmować…

    8 kwietnia 2008
    Odpowiedz
  5. Izabela Ścibiorska napisał(a):

    Wymieniłeś tylko jedną z patologii nurtujących naszą służbę zdrowia. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że jest tak wiele przykładów nierozsądnego zarządzania środkami finansowymi, że wydaje się być zasadne stwierdzenie, że służba zdrowia powinna być cała poddana leczeniu. Myślę, że prywatyzacja jest konieczna i im to szybciej nastąpi tym lepiej dla podatników. Nasza służba zdrowia jest tym samym, czym były przedsiębiorstwa państwowe, czyli – wszystko jest nasze, więc jest niczyje, a z budżetu państwa i tak dołożą, a długi umorzą…
    Pozdrawiam

    10 lipca 2008
    Odpowiedz