Wpisy ze słowem kluczowym: pieniądz

Grosz do grosza i złoty coraz droższy

Z dzisiejszych Wydarzeń Polsatu (cytat z pamięci): “Deklaracja premiera [w sprawie wprowadzenia euro w 2011 roku] zaskoczyła rynek finansowy. Złoty podrożał o 7 groszy.” Czy kilogram jabłek może podrożeć o 100 gram? Czy tuzin jaj drożeje o 2 sztuki? Cenę pieniądza na rynku walutowym wyrażamy w innym pieniądzu. Jeśli polski złoty podrożał, to o kilka eurocentów, centów, pensów, jenów itd. Tak się tylko czepiam…

PS. A deklaracja premiera Tuska jest chyba - delikatnie mówiąc - nazbyt optymistyczna. Oznaczałaby konieczność wejścia już w przyszłym roku do systemu ERM II. Wystarczy zapału?

W górę - źle, w dół - jeszcze gorzej

W ostatnich miesiącach w mediach pojawiło się wiele narzekań na silnego złotego. Owszem, kredyty w CHF okazywały się tańsze, ale przecież eksportowi groziła katastrofa. A teraz złoty traci na wartości. I co? “Będzie jeszcze gorzej!” - alarmuje Rzeczpospolita. No to jak? W górę - niedobrze, a w dół - katastrofa?

Młodość za 7,19 zł

Oferta specjalna dla wszystkich, którym nie wystarczają wspomnienia.

Młodość

Kto ukradł nieistniejące pieniądze?

Analizując przyczyny załamania na rynkach finansowych, Manageria pyta: Kto ukradł NASZE pieniądze? Pomijając dochodzenie, o czyje faktycznie pieniądze chodzi, zastanawiam się, jak można ukraść pieniądze, które nie istnieją?

Wzrost wartości posiadanych aktywów nie oznacza automatycznie zysków. Zyski te pozostają potencjalne do momentu ich realizacji (upłynnienia aktywów). Różne aktywa mają różny stopień płynności i różne są oczekiwania, dotyczące ich przyszłości: czasem inwestor zdąży się wycofać przed zmianą kursu, a czasem - nie. I każdy inwestujący na rynkach finansowych powinien mieć świadomość, że dopóki nie zamknie pozycji, nie może mówić o tym, że zarobił. Ale kto nie lubi liczyć tych wirtualnych pieniędzy, które będzie miał w kieszeni, jak wszystko dobrze się ułoży?

Jęki załamanych inwestorów, którym przez kilka lat rosło, żeby nagle się skurczyć, przypominają płacz dziecka, które tak mocno przywiązało się do marzenia o wyprawie do zoo, że nie jest w stanie zaakceptować faktu załamania pogody, które te plany zepsuło. A przecież spacer po zoo w strugach deszczu dla nikogo nie jest przyjemnością.

Nowe sposoby ponoszenia strat

Wspaniały komentarz na temat załamania rynku hipotecznego w USA:

Nie wiem, po co banki wymyślają nowe sposoby tracenia pieniędzy, skoro stare tak dobrze się sprawdzają.

Te słowa Johna G. Stumpfa przytacza Warren Buffett w ciekawym wywiadzie dla telewizji.

Tylnymi drzwiami do euro

Płatności w euro“Do Sejmu trafił poselski projekt nowelizacji kodeksu cywilnego i prawa dewizowego, który dopuszcza wyrażanie zobowiązań pieniężnych w Polsce także w euro.” - napisała Gazeta Prawna. Przyjęcie tej nowelizacji oznaczać będzie likwidację zasady walutowości, zobowiązującej przedsiębiorstwa krajowe do wyrażania zobowiązań w złotówkach w umowach krajowych. Jest już wiele sytuacji, w których prawnie dopuszczono posługiwanie się euro na terenie naszego kraju, np. w supermarketach (obrót konsumencki). Jeśli w transakcjach krajowych europejską walutą będą się mogły posługiwać również firmy, to z praktycznego punktu widzenia wprowadzenie euro stanie się faktem.

Głównym argumentem za opisaną zmianą w prawie jest likwidacja ryzyka różnic kursowych. Z tego co napisała GP wynika jednak, że nowelizacja ma dotyczyć tylko dwóch ustaw: kodeksu cywilnego oraz prawa dewizowego. A co z ustawą o rachunkowości? Artykuł 9. tej ustawy stwierdza wyraźnie, że księgi rachunkowe prowadzi się w języku polskim i w walucie polskiej. Tym samym mamy niejako dwa rodzaje różnic kursowych: wynikające z praktyki obrotu gospodarczego i posługiwania się różnymi walutami oraz te wynikające z konieczności przeliczania wszelkich transakcji na PLN na potrzeby księgowości. Opisywana nowelizacja likwiduje tylko pierwszą przyczynę i może prowadzić do dziwnej sytuacji, w której przedsiębiorstwa będą posługiwały się euro w transakcjach, które z punktu widzenia dokumentacji księgowej i tak będą wyrażane w złotówkach i korygowane różnicami kursowymi.

Najbogatsi ludzie świata

W marcu magazyn Forbes ogłosił tegoroczne zestawienie najbogatszych ludzi świata. Pierwsze miejsce tego rankingu od wielu lat nie ulega zmianie. Okupuje je Bill Gates. Przez ostatnie miesiące wokół 3 pierwszych miejsc jest jednak dość gorąco. Mało znany Meksykanin Carlos Slim - potentat rynku telekomunikacyjnego - podobno najpierw przeskoczył Warrena Buffetta a potem zdetronizował samego Gatesa i został nowym liderem. Na początku lipca informowała o tym Gazeta Wyborcza powołując się na The Guardian.

We wszystkich informacjach o Slimie podkreślany jest fakt, że jego majątek odpowiada 8% PKB Meksyku (wartość po zajęciu nieoficjalnego pierwszego miejsca w rankingu najbogatszych). A jak wygląda ten wskaźnik dla jego konkurentów z zestawienia Forbesa?

→ czytaj dalej

Bank Anglii szuka 50-funtówek

£50 notes / istockphoto.comOnet.pl oraz TVN24.pl informują, że Bank Anglii (Bank of England) ma problem z banknotami 50-funtowymi. Nie może się doliczyć papierków o tym nominale krążących w obiegu. Ogłosił to wczorajszy Sunday Telegraph nazywając zagadkę tajemnicą znikających 50-funtówek (the mystery of the disappearing £50 notes). Sprawa nie pozostała jednak zbyt długo tajemnicza. Są już pierwsi podejrzani. Niestety, to… Polacy :-) Jak twierdzi jeden z przedstawicieli BoE, wspomniane banknoty są prawdopodobnie bardzo popularne wśród emigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej, którzy wywożą je do swoich krajów.

To nie jedyny w ostatnim czasie problem Banku Anglii dotyczący banknotów. Mervyn King, szef brytyjskiego banku centralnego, przyznał w oficjalnym wystąpieniu z 20. czerwca, że jest też kłopot z baknotami 5-funtowymi. Te zostały zlokalizowane bez większych problemów, ale niestety nie tam, gdzie oczekiwałby tego bank. Podobno nowiutkie banknoty zalegają w magazynach, bo jest mało chętnych do ich używania.

Na osłodę BoE pozostała duma z banknotów 20-funtowych wprowadzonych niedawno do obrotu. Ich patronem jest Adam Smith.