Komentarzy: 4

  1. napisał(a):

    Oj, to ja GUSu nie potrzebuję, żeby wiedzieć, że tu jest drogo :D

    Ciekawa była by analiza zrobiona oddzielnie dla kilku modeli konsumentów z różną charakterystyką, np. dla managera, studenta, emeryta – każdy z nich wydaje pieniądze na co innego, gdzie indziej mieszka, inaczej się przemieszcza, etc. Powiedzieć, że gdzieś jest po prostu drogo, to wygodne wyjście, ale mało wartościowe.

    12 grudnia 2007
    Odpowiedz
  2. napisał(a):

    Kiedy właśnie dziennikarze na podstawie danych GUS twierdzą, że w Warszawie tanio jest :D Teraz pół Polski szykuje się do przeprowadzki ;-)

    12 grudnia 2007
    Odpowiedz
  3. napisał(a):

    A ciekawe jak GUS uśrednia ceny w obrębie danego miasta…

    30 grudnia 2007
    Odpowiedz
  4. napisał(a):

    W takich opracowaniach GUS wykorzystuje dane gromadzone na potrzeby stale prowadzonych badań (np. inflacja) i metodologię tam stosowaną. W tym opracowaniu jest tylko następująca uwaga metodologiczna dotycząca cen w poszczególnych miastach:
    „[Ceny] przeciętne w czerwcu, na podstawie notowań w sześciu rejonach w Warszawie, a w dwóch rejonach w każdym z pozostałych miast.”

    30 grudnia 2007
    Odpowiedz